Nadmorski strażnik cz.2
Wyraźnie podobałam się strażnikowi szedł za mną spoglądając między pośladki gdzie materiał majtek stroju coraz bardziej wbijał się między poruszające się półkule, podobały mi się jego szerokie ramiona opięte koszulą. Stawałam się coraz bardziej mokra! Wybuchła miedzy nami dziwna chemia, którą ciężko było mi opanować. Zeszliśmy na ścieżkę umocnień. Myślałam, że sięga po notatnik jednak jego ręka znalazła się na wiązaniu moich majtek, rozwiązał kokardeczkę z jednej strony późnij to samo uczynił...