Seks w wodzie. Cz.2 ost
Posuwał mnie rytmicznie, choć czasem przyspieszał. Niekiedy ześlizgiwał się z ramion i wpadał na mnie, ale cóż takie uroki wanny. Odsunęłam się od niego, aby zobaczyć jak mnie penetruje jego twardy i długi fallus. Widziałam wszystko, jego jaja, penisa i kawałeczek cipki to było jak animacje ero. Rozkoszowałam się nieskończoną przyjemnościom tym bardziej, że orgazm był daleko. Postanowiliśmy zmienić pozycję, teraz Tomek się położył a ja na niego wsiadłam i zaczęłam ujeżdżać jak konia w siodle. Czytaj dalej »