Penis w koronkach
Ostatnio sama siebie nie poznawałam. Byłam znudzona rozmowami na temat moich piersi, odpowiadaniem na pytania czy lubię anal, czy pozwolę wsunąć go między pośladki do końca. Nie chciało mi się nawet wysyłać już nagich fotek i prowadzić niekończącej się korespondencji, chciałam zrobić coś innego coś perwersyjnego, mieć radość i podniecenie z adrenaliny. Postanowiłam nie umawiać się przez sex czaty, a sama złowić chętnego mężczyznę. Rozmowa, ruchami moich nagich łydek i dekoltem sprawić, aby ktoś po kilku minutach znajomości sięgnął do mojego uda i zdjął mi majtki!
Ubrana w króciutką czarną mini, bluzkę z pod której widać kawałki białego stanika wysokie obcasy weszłam do jednego z ekskluzywnych barów starego rynku miasta. Nie interesowała mnie piwiarnia, nie chciałam aby śmierdzący piwem facet się do mnie podwalał ja miałam inne plany złowić inteligentnego, bogatego wysoko postawionego krawaciarza i skłonić go do moich fantazji.
Usiadłam przy barze i zamówiłam drinka, kilka osób widząc jak paseczek moich obcasów opina małą kosteczkę już chciało się do mnie dosiadać jednak ja chciałam coś innego wpłynąć na nie zainteresowanego flirtem faceta, sprowadzić na złą dróżkę porządnego i rozsądnego. Chciałam sprawdzić czy jeszcze umiem flirtować sprawić sobie taki mały test kobiecości. Usiadłam obok białego kołnierzyka i idealnie wyprasowanego krawatu, spojrzał na mnie lecz za chwilę znów zanurzył głowę w ekranie swojego komputera. Opracowywał jakieś wykresy finansowe, tworzył tabelę widać że nie przyszedł do restauracji po to aby się napić czy wyrwać kolejną laskę!
Nie odzywałam się a grałam swoim ciałem, wykonywałam ruchy takie jakie podpowiadało mi wnętrze. Podniosłam szklankę do ust i na kancie szkła został odcisk czerwonej szminki, by za chwilę zlizywać ją czubkiem języka, zerknął, ale uciekł wzrokiem jakby zawstydzony. Wyjęłam z torebki perfumy i zaczęłam psikać sobie po dekoldzie, a potem lekko poprawiać bieliznę za moją bluzką. Widziałam, że już nie pracuje, a tylko patrzy w monitor, ostatni ruch był przemyślany. Zaczęłam przekładać nogę na nogę tak aby zobaczył w ich głębi moje czerwone majtki opinające wzgórek łonowy. Zapomniałam już co znaczy podryw, rozkoszowałam się tym ciepłem w podbrzuszu, a materiał koronki przyklejał się do różowych delikatnych płatków cipki! Widok moich ud, kawałka majteczek sprawił, że mężczyzna już nie miał myśli na pracę. Uśmiechnął się i zapytał czy pierwszy raz jestem w tej restauracji!
Rozpoczęłam krótką konwersację, mówiącą że rzadko gdzieś wychodzę, najczęściej jestem zajęta pracą, przykładam dużą uwagę do swoich obowiązków. Walczyłam jego bronią, rozmawiać na temat w którym ma mężczyzna najwięcej do powiedzenia praca i samochody!
Słuchałam go jak opowiadał o swoich wyjazdach służbowych i mieszałam paznokciem w środku kieliszka ze swoim drinkiem. Zauważył, wodził za nim wzrokiem, nie omieszkał nie spojrzeć jak wkładam sobie jego opuszek do ust, a potem wylizuje pełnymi wargami! Przerwał nastała cisza, następnie znów zebrał myśli i kontynuował. Słuchałam go i zagryzałam swoją wargę, jednocześnie uniosłam prawą nogę i swoją szpileczką ocierałam się o małą kosteczkę! Robił się czerwony podniecały go to, był facetem zauważającym w kobiecie takie drobne szczegóły!
- Przepraszam jeśli cię rozpraszam w rozmowie, szpileczki to mój czuły punkt, lubię mieć je na swoich stopach!
„Bardzo dobrze, nie wszystkie kobiety przywiązują wagę do szczegółów”
- Ja mam jeszcze wiele czułych punktów o które często dbam i którymi się opiekuje – kontynuowałam. Na przykład moje usta muszą być często nawilżone.
Wyjęłam swój języczek i na jego oczach oblizywałam sobie wargi przechodząc od kancika do kancika.
- A ty lubisz dbać o czułe punkty kobiety!
„Nie pozostawiłbym ich sam sobie mógłbym się nimi zajmować godzinami” – odpowiadał elegancik!
Wiedziałam, że jest mój rozpalony i podniecony, podsunęłam dłoń do jego szklanki wody umoczyłam tam palca i podałam mu do ust. Wziął go zacisnął na nim wargi wylizywał mi je, pił mi z rąk w taki sposób, że woda skapywała mu na krawat i koszulę. Elegancik dobrze uczesany i wypachniony miał wodę na idealnie wyprasowanym kołnierzyku.
- Lubię, gdy mężczyzna zbiera wargami to co jest na mojej skórze, gdy nasyca się jej smakiem!
- W tych wszystkich czułych miejscach mam jedno bardzo szczególne, jedno dotknięcie powoduje że przechodzą moje ciało ciarki!
„Jakie” – zapytał się z uśmiechem mężczyzna
- Bardzo gorące,
- Nie powiem – udawałam niedostępną
- Sam musisz sprawdzić jakie i jakie są jego reakcję!
Mężczyzna przestał myśleć już normalnie jego inteligentne instynkty zostały wyłączone, włączył się w nim facet który był skłonny zrobić wszystko aby wejść miedzy moje nogi!
Podwinęłam spódniczkę do góry i ukazałam mu kawałek materiału majtek.
- Połóż rękę na udzie.
Krawaciarz, nie zawahał się, za chwilę czułam ciepło jego palcy!
- Lubię delikatną rączkę, masz cudowne opuszki
- Przejdź nimi wyżej
- Dobrze
- Jeszcze kilka centymetrów w górę
- Co czujesz?
- Co dotykasz teraz?
„To są twoje majtki” – uśmiechał się mężczyzna cały rozpalony. Lekko gładził paluszkami po delikatnej koronce.
- Złap za ich gumkę i pociągnij w dół!
„?” – zrobił dziwną minę jakby zaskoczony jednak nie w złym sensie
- Pociągnij za ich gumkę i uwolnij je na zewnątrz. Niech wcięty materiał wyjdzie z wnętrza mojej cipki!
Mężczyzna był opanowany erotycznymi emocjami zrobił to co pragnęłam, ściągał mi po udzie i kosteczkach majtki, zupełnie nie zważał czy ktoś jest obok czy ktoś na niego patrzy on po prostu zsuwał je ze mnie!
Siedziałam na wysokim fotelu przy barze zupełnie bez bielizny, a on ściskał je w rączkach!
- Uwielbiam gdy dopływa do mojej cipki świeże powietrze! – uśmiechałam
„Może wyjdziemy stąd, może znajdziemy sobie bardziej ustronniejsze miejsce, abym nie zostawać czułego punktu samego sobie” – jego słowa były jedno znaczne, choć umiejętnie dobrane!
- Muszę niestety iść, sam wiesz obowiązki!
„Każda tak mówi, a potem kontakt się urywa”
- Jednak nie każda zostawia innemu mężczyźnie majtki – uśmiechałam się do niego
- Zapisz mi swój numer telefonu, jutro w ciągu dnia mam dużo czasu wolnego, spotkamy się
- A i mam jeszcze jedną ważną prośbę, nos moje koronki zawsze przy sobie!
Zabrałam od krawaciarza kartkę z numerem i wyszłam. Widziałam jak ściskał moje koronki jak przykładał sobie je do noska i wąchał, był mój wiedziałam że będzie czekał.
Następnego dnia koło południa, wzięłam telefon komórkowy i napisałam do znajomego z restauracji sms:
- Hej, mój czuły punkt jest nagi, masz jego okrycie przy sobie?
„Witaj, już myślałem, że nie napiszesz. Tak noszę je cały czas przy sobie. Twoje majteczki są w wewnętrznej kieszeni marynarki” – odpisał
- Co teraz robisz?
„Siedzę w pracy i opracowuje nudne projekty”
- Spotkamy się za godzinę w parku centralnym, musisz oddać co zabrałeś mi wczoraj, dasz radę?
„Oczywiście, ja szefa nie ma pod sobą, niech inni pracują” – odpisał!
- Wiesz przyjdę z całą nagą, mam nadzieję, że zadbasz o moje czułe punkty
„Będę delikatny, głaskał ssał i przygryzał, marzę być ich opiekunem”
- Chciałbyś abym była już mokra, aby cipka sama się rozwinęła, a płatki rozchyliły się na boki
„Nawet nie wiesz jak bardzo, co mam zrobić, aby tak się stało”
- Wstać, pójść do firmowej ubikacji zsunąć spodnie uwolnić penisa i włożyć na niego moje czerwone koronki!
- Chciałabym byś włożył na fiuta kobiece majtki!
Przez chwile smsy zwrotne nie przychodziły nastała cisza, obawiałam się że dla biznesmena krawaciarza, a z tego co się dowiedziałam również i kierownika ta perwersja będzie całkowicie za mocna. Niepotrzebnie jednak się bałam za około dziesięć minut otrzymałam wiadomość:
„Jestem w ubikacji wciągam je po udach”
„Ale masz malutki cudowny rozmiar, ledwie co się zmieściły”
„Niebieszczą się w nich jądra, wychodzą poza gumek”
- Załóż na nie spodnie, zapnij rozporek i chodź tak po biurze.
- Będę czekać przy pomniku w parku centralnym za godzinę!
Moje podbrzusze było gorące, on zrobił to co prosiłam, najprawdopodobniej poruszał się w firmowym garniturze Vistuli po biurze pełnym wykształciuchów, a pod spodniami miał na sobie moje koronkowe majtki!
Stałam przy pomniku i czekałam na krawaciarza, zastanawiałam się czy nie kłamał, czy aby na pewno zrobił to o co prosiłam go w smsach. Szedł jakby pokracznie, czasem się zatrzymywał i poprawiał swoje kroczę. Wszystko to sprawiało, że byłam cała rozpalona, moje podbrzusze było maksymalnie gorące.
Schowałam się za drzewem i machałam do niego palcem, chciał mnie pocałować na powitanie. Jednak go zatrzymałam uśmiechnęłam się i powiedziałam:
- Pokaż mi, że masz je na sobie.
- Rozepnij guziczek i rozporek. Zsuń spodnie, chce zobaczyć jak kutas wygląda w koronce!
Biznesmen patrzył na mnie, obejrzał się jeszcze dookoła i zrobił dokładnie to o co go prosiłam, zsunął drogie spodnie na dół ukazał mi jak jego prącie schowane jest za koronkowym materiałem. Małe stringi odstawały od ciała, a przez szparę wychodził i rósł różowy żołądź! Cudowno widok te małe dziureczki które jeszcze niedawno przyklejały się do mojej pochwy teraz były na skórce moszny. Zrobiłam krok do przodu schyliłam się i przykucałam przed jego fiutem! Wyjęłam język i w centralnej części majtek polizałam sprawiając, że wilgoć przeszła do środka. Lekko otworzyłam wargi i delikatnie zacisnęłam na różowej skórce, miałam go w ustach! Poruszałam językiem jak tylko umiałam najlepiej, krążyłam wokół dziurki na fiucie, schodziłam do miejsca gdzie kończył się żołądź powodując, że krawaciarz sapał! Następnie wróciłam do drzewa podniosłam do góry spódnicę i pokazała mu swoją nagą cipę!
- Zaopiekuj się mną
- Chcę, aby mnie rżnął facet w stringach!
Położył ręce na moich pośladkach i przyłożył swoje biodra do moich bioder, odsunął majteczki na bok i coraz mocniej napierał penisem na wejście do cipki. Przeszedł wąski otworek, a potem wsunął się w gorące masło. Jęczał razem ze mną, trzymał mnie za włosy i coraz szybciej ruchał. W czasie seksu spoglądałam w dół i patrzyłam jak cienki sznurek stringów wbija mu się w tyłek! Krzyczał że dochodzi, odsunęłam się od niego, szybko ukucnęłam do fiuta i nałożyłam koronkę czerwonych stringów na jego żołądź. Spuszczał się w moje majtki, wlewał tam spermę, która skapywała przez dziurki na spodni z Vistuli!
Pocałowałam go w usta i szepnęłam na ucho!
- Wciągnij je, wciągnij spodnie na mokre koronki!
- Chciałabym aby z moimi mokrymi Stingami wrócił do domu!
- Kto wie, może sprawisz, że kiedyś znów się spotkamy!
Nie odwracałam się odchodziła w swoją stronę, jednak byłam pewna że to zrobi! Cudownie spełnić czasem swoje fantazje.
Brak podobnych wpisów