Ewelina. Cz.2
W końcu zapytałem, że może się gdzieś przejedziemy za miasto, ku mojemu zdziwieniu Ewelina zgodziła się ani chwili się nie zastanawiając. Wyszliśmy i udaliśmy się w kierunku mojego nieco podstarzałego samochodu. Przejeżdżaliśmy kolejne skrzyżowania i uliczki, patrzyłem, co chwila na nią żeby się nie rozmyśliła i nie zmieniła zdania. Minęliśmy miasto. Droga wylotowa szybkiego ruchu, lasek, zupełne odludzie, ja i ona i nikt więcej w pobliżu. Chwila ciszy i skrępowanie tą całą sytuacją....
Podobne opowiadania:
- Ewelina. Cz.3 ost. Bardzo mnie to podniecało. Najpierw bluzka, potem staniczek, spódniczka. Na koniec zostały majteczki, które zdjąłem z niej ząbkami. Po paru...
- Ewelina. Cz.1 Z Ewelcia znalem się od niedawna, poznaliśmy się w necie na jednym z portali o nazwie oferty towarzyskie. Od początku...
- Moje opowiadania erotyczne Witaj na mojej stronie! Przedstawiam osobisty blog będący zbiorem moich opowiadań erotycznych i codziennych fantazji. Mam nadzieję, że znajdziesz tu...