Ewelina. Cz.1
Z Ewelcia znalem się od niedawna, poznaliśmy się w necie na jednym z portali o nazwie oferty towarzyskie. Od początku naszej znajomości nawiązaliśmy wspólna nić porozumienia. Po kilkumiesięcznym pisaniu i dzwonieniu do siebie wspólnie postanowiliśmy się w końcu spotkać na żywo. Wybraliśmy miejsce, datę i godzinę. Gdy nadchodził dzień spotkania coraz bardziej się bałem i tremowałem w końcu to moje pierwsze spotkanie z osobą poznana w wirtualnym świecie.
Podobne opowiadania:
- Ewelina. Cz.2 W końcu zapytałem, że może się gdzieś przejedziemy za miasto, ku mojemu zdziwieniu Ewelina zgodziła się ani chwili się nie...
- Ewelina. Cz.3 ost. Bardzo mnie to podniecało. Najpierw bluzka, potem staniczek, spódniczka. Na koniec zostały majteczki, które zdjąłem z niej ząbkami. Po paru...