Kochanek. Cz. 8
Wstał, podał mi ręce, abym mogła też wstać. Moment wstawania był bez problemowy, wstałam, usiadłam przy stole, napiłam się ze szklanki soku i stwierdziłam “idę siusiu”. No i tutaj już wyszło szydło z worka. Podparłam się rączkami o stół i chciałam wstać, ale w tym momencie moje nóżki się ugięły i opadłam na krzesło. Popatrzyłam na Andrzeja i znowu, i znowu to samo. Podszedł do mnie i pomógł mi wstać. Nie było wątpliwości – wygrał. Nie byłam w stanie sama utrzymać...
Podobne opowiadania:
- Kochanek. Cz. 10 Delikatnie przesunął ręką po cipce, a ja prawie rozkazującym głosem powiedziałam “Wejdź”. Uklękłam, wystawiając dupę do góry a on wszedł...
- Moje opowiadania erotyczne Witaj na mojej stronie! Przedstawiam osobisty blog będący zbiorem moich opowiadań erotycznych i codziennych fantazji. Mam nadzieję, że znajdziesz tu...
- Kochanek. Cz.5 Aż w pewnym momencie Andrzej przesuwając tę końcówkę w kierunku cipki, na wysokości mojego gniazdka rokoszy mocniej ją przycisnął i...
- Kochanek. Cz.6 Delikatnie wyjął końcówkę natrysku, opłukał całe krocze i mocno tuląc wyprowadził mnie z kabiny. Nie miałam na nic siły. Usiadłam...