Kochanek. Cz. 9
Po tym dałam instrukcję, że w garażu jest taki rzemień, który kiedyś kupiłam, teraz wiem, po co, później ma iść do kuchni, przynieść stołek, na stołku położyć ręcznik, ja się na tym położę, rozsunę szeroko nóżki, a on ma tym rzemieniem mocno w sama szparkę uderzyć. Próbował ze mną pertraktować, ale ja jakby stanowczo potwierdziłam, co ma robić. Nie da się ukryć, odzywając się w taki głupi sposób jakby samemu sprowokowałam tę konsekwencję, ale nie przypuszczałam, że będzie taka.
Podobne opowiadania:
- Kochanek. Cz. 10 Delikatnie przesunął ręką po cipce, a ja prawie rozkazującym głosem powiedziałam “Wejdź”. Uklękłam, wystawiając dupę do góry a on wszedł...
- Kochanek. Cz.5 Aż w pewnym momencie Andrzej przesuwając tę końcówkę w kierunku cipki, na wysokości mojego gniazdka rokoszy mocniej ją przycisnął i...
- Moje opowiadania erotyczne Witaj na mojej stronie! Przedstawiam osobisty blog będący zbiorem moich opowiadań erotycznych i codziennych fantazji. Mam nadzieję, że znajdziesz tu...
- Kochanek. Cz. 11 ost. Ułożył się, podciągnął mi nogi “na pagony”, leciutko przesunął się po gniazdku raz i drugi, po czym wszedł. To, co...
- Kochanek. Cz.3 Oboje spojrzeliśmy sobie w oczy i wiedzieliśmy, że jest wspaniale. Czułam się taka naprężona i pojękując jak w sex telefon...
- Kochanek. Cz.2 Ja jakby mimowolnie, chcąc, aby pupcia była dobrze opłukana jedną rączką chwyciłam za mój seksowny pośladek i go lekko rozsunęłam....
- Kochanek. Cz.7 No i w tym miejscu można powiedzieć zaczął się hazard. Bo on stwierdził, że zawsze zdarza się coś po raz...