On mówi weź go, ssij, chcę poczuć go w twoim gardle. Znów biorę go do buzi i czuję jeszcze na nim smak i zapach mojej cipki. Ssę go i liżę. Czuję nadchodzącą falę dreszczy i ciepła, które pulsuje w dole mojego brzucha, czuję unoszące się pornolinia. Kiedy tak liżę – on – kończy wytryskując falą spermy na moje usta i cycuszki – powolutku rozsmarowuję ją paluszkiem… Potem go liżę i jeszcze raz… Podnoszę się z klęczek a on głęboko i mocno całuje moje usta. Czuję jego język, smak. Jest to tak gwałtowne, że prawie nie mogę złapać tchu. Potem odciąga leciutko mnie za włosy i patrząc w oczy mówi „Lubisz to…Tak chciałaś, prawda….Jeszcze do ciebie przyjdę…Czekaj na mnie….” I wychodzi….
Ja zostaję – nie mogąc złapać oddechu jak w filmach z chat kamerki. Podobało mi się to, co robił ze mną. Bardzo powoli i leniwie wycieram się i zapinam bluzkę wciągając w nozdrza zapach, który jeszcze się unosi. Sperma, pot, zapach mojej cipki, podniecenie, męski dezodorant, moje perfumy -wszystko wymieszane. Głęboko wciągam powietrze i wychodzę.
Idąc przez korytarz z zamglonymi jeszcze oczyma mijam mojego ucznia, który ciekawie zerka na mnie i mówi: „Pani profesor czy coś się stało?…Bo u nas na lekcji było wszystko dobrze…A teraz ma pani krzywo zapiętą bluzeczkę…..”